Opatrunki - historia

Ochrona rany lub skaleczenia przed środowiskiem zewnętrznym, zapobiegająca dalszemu zakażeniu. 

opatrunkiOpatrunek może nie tylko osłaniać ranę, ale również zawierać substancje lecznicze, które działają przeciwbakteryjnie, lub przyspieszają gojenie.
Najdawniejsze opisy stosowania opatrunków, pochodzą ze starożytnego Egiptu, gdzie używano tkanin lnianych, nasączonych miodem, żywicami i oliwą, które miały działanie antyseptyczne. Medycy zakładali bandaże podobne do używanych do mumifikacji zwłok, zbliżając brzegi rany do siebie, po to, by kleiste i lecznicze składniki pomogły zasklepić się ranie.

opatrywanie ranNajstarszy znany przekaz pisemny dotyczący sposobów zaopatrywania ran pochodzi z Mezopotamii i datowany jest na 2500–2200 rok p.n.e. Na glinianej tabliczce pokrytej pismem klinowym znajduje się 15 przepisów na medykamenty stosowane w różnych przypadkach: 12 to receptury leków do zastosowania zewnętrznego, z czego 8 było przeznaczonych do zaopatrywania ran.
Jedna z nich zaleca: "Rozetrzyj w moździerzu wysuszone fusy winne, igły jałowca i suszone śliwki. Zalej to piwem. Wcieraj w ranę razem z oliwą, następnie owiń to skrzętnie".

opatrywanie ranGrecki lekarz Hipokrates proponował, by rany oczyszczać winem lub octem, następnie stosować maści, bandażować i pozostawiać "na sucho" do wygojenia zgodnie z myślą, że natura sama najlepiej zregeneruje uszkodzone tkanki. Często jednak (wbrew jego zaleceniom) stosowano inne sposoby "leczenia".
Zamiast, żeby rany goiły się "na sucho", zanurzano je w oleistych, gęstych substancjach, co niejednokrotnie prowadziło do zakażenia i zgorzeli. Popularne były także wizyty w świątyniach Asklepiosa, w których wierni modlili się o uzdrowienie, a jako leki na rany stosowano wydzielinę i ślinę oswojonych węży.

Rzymski lekarz Klaudiusz Galen, nadworny doktor Marka Aureliusza, podczas zabiegów zaopatrywania różnorakich ran używał maści z żywicy olibanowej (pozyskiwanej z drzew z rodzaju kadzidłowców - Boswellia) z dodatkiem aloesu, białka jaja, oraz strzępek włosia z futra zająca.
medyk przy pracyDodatkowo, aby przyspieszyć proces gojenia, miał on w zwyczaju stosowanie pajęczyn, czy sławnej w tych czasach gliny z wyspy Lemnos, mającej rzekomo właściwości lecznicze.

Wraz z upadkiem Cesarstwa Zachodniorzymskiego, w V wieku rozpoczęło się średniowiecze, co nie oznaczało, że rozpoczęła się nowa epoka w medycynie.
Nadal, aż do XIX wieku, stosowano jako opatrunek różne niejednokrotnie dziwne materiały - dominowały mikstury o przedziwnym składzie, mające za zadanie wywołanie jak największego ropienia: wywar z jaszczurek, krew gołębia, czy łój zmieszany z popiołem. Do bardziej drastycznych metod opatrywania głębokich ran należało przypalanie rozżarzonym żelazem, oraz polewanie gorącym olejem.
Higiena w tamtych czasach była w zasadzie żadna, a pojęcie sterylizacji dopiero zaczynało się rozwijać. 

Do opatrywania ran najczęściej używano płótna lnianego lub bawełnianego - często były to po prostu pocięte stare ubrania, nie zawsze czyste. Do zabezpieczania ran i utrzymywania ciepła stosowano wełnę, filc, a nawet mech - szczególnie torfowiec.
Używano również tego, co oferuje przyroda: liści i ziół - np. babki lancetowatej, czy liści kapusty - stosowanych bezpośrednio na ranę. Wiadomo też, że aplikowano zioła o działaniu ściągającym lub antybakteryjnym, takie jak: dziurawiec zwyczajny, żywokost czy rdest.
Ponadto popularne były miód i łój stosowane do przygotowywania różnego rodzajów maści, a nawet glina, której używano do opatrunków hamujących krwotoki. Na płytsze zranienia, otarcia i stłuczenia wykorzystywano mleko, masło, a nawet pajęczyny zagniatane z chlebem

dawne bandażeOpatrywanie ran przebiegało w następującej kolejności: oczyszczenie, nałożenie maści, utwierdzenie jej na ranie za pomocą liści, lub innego materiału służącego za bandaż. 

Duży przełom w leczeniu ran nastąpił dzięki francuskiemu chirurgowi Ambrożemu Paré. Zrezygnował z leczenia ran postrzałowych wrzącym olejem czy przypalaniem, zastępując to tamowaniem krwotoków czystymi opatrunkami. 

Jeszcze w czasie I wojny światowej, kiedy często brakowało jałowych materiałów - opatrunki przygotowywano z tego, co było pod ręką. Zwykle improwizowano: używano bawełnianych tamponów i gazy wielokrotnego użytku - prane i ponownie wykorzystywane nie gwarantowały sterylności i niosły za sobą ryzyko infekcji.

Opatrunki niedopasowane do rodzaju rany, brak sterylności (większość opatrunków była co najwyżej neutralna, a czasem nawet szkodliwa), ograniczona chłonność i przepuszczalność powietrza - to wszystko sprawiało, że rany w tamtych czasach trudno się goiły. 
 

współczesny opatrunekPostęp technologiczny i medyczny sprawił, że dzisiejsze opatrunki nie tylko zabezpieczają ranę przed zabrudzeniem (są jałowe i pakowane w warunkach aseptycznych), ale też aktywnie wspierają proces leczenia. Chronią przed bakteriami, utrzymują odpowiednią wilgotność, zmniejszają ryzyko powstawania blizn i są dużo bardziej komfortowe w noszeniu.
Dzisiejsze opatrunki, to zaawansowane produkty medyczne, które zawierają substancje aktywne - np. srebro jonowe o działaniu przeciwbakteryjnym, węgiel aktywny neutralizujący zapachy, czy hydrokoloidy aktywnie wspierające gojenie. Opatrunki dopasowują się do rany - są osobne opatrunki na rany suche, sączące, oparzenia, rany przewlekłe czy pooperacyjne.
Dodatkowo, dzięki nowoczesnym klejom silikonowym, minimalizują ból przy zmianie opatrunku.

LINKI DO NAJNOWSZYCH ARTYKUŁÓW

© 2026 Wynalazki i odkrycia. All Rights Reserved.
LOSOWY ARTYKUŁ

Chodnik

Utwardzony pas terenu, służący do poruszania się pieszych - trotuar. Fragment pobocza drogi.

LICZNIK ODWIEDZIN
5913637
Dzisiaj: 475
Wczoraj: 1.600
Ten miesiąc: 16.227
LOSOWA GRAFIKA