Dzisiaj, to głównie aromatyczna przyprawa dodawana np. do dań mięsnych, rybnych i kapustnych.
Ale nie tylko - to także panaceum na wiele dolegliwości.
Liście i jagody tej rośliny są pomocne w regulowaniu poziomu cukru we krwi, dbając o odpowiedni poziom stężenia insuliny we krwi, używane są w bólach głowy, migrenach, zakażeniach bakteryjnych i grzybiczych.
Mają działanie ściągające, wiatropędne, napotne, moczopędne i wymiotne.
Zrobione z liści laurowych wieńce były noszone w starożytnej Grecji - wierzono, że wawrzyn to boskie drzewko, własność Apollina (stąd wieńce laurowe dla zwycięzców zawodów olimpijskich).
Bardzo często noszono takie wieńce w Rzymie, jako symbol chwały przez władców, zwycięskich wodzów, wybitne osobistości nauki i sztuki, lekarzy, oraz przez najlepszych sportowców igrzysk olimpijskich jako symbol zwycięstwa i triumfu.
Już wtedy wierzono, że liść laurowy przynosi szczęście, zdrowie i bogactwo.
Z czasem laur w postaci girland stał się często wykorzystywanym motywem architektonicznym.
Poprawna nazwa to wawrzyn. Liście zbiera się z drzew rosnących w naturze w Azji Mniejszej. Stąd przywędrowały nad basen Morza Śródziemnego.
Obecnie taką roślinkę możemy kupić w sklepie ogrodniczym. Robi się z nich również kadzidełka, bo delikatny dym koi nerwy.
Ze względu na zawartość kwasu laurynowego wpływający zabójczo na owady, wawrzyn stosowano jako preparat przeciw molom.
Liście miały zabezpieczać budynek przed piorunami, a ludzi przed chorobami i czarami. Niektórzy trzymają na szczęście listek w portfelu. Inni wkładają go pod poduszkę, gdyż uważają, że w ten sposób przyciąga się prorocze sny przewidujące przyszłość. Trzymany w kieszeni ma chronić przed złem i spełniać marzenia.
