Historia tego przypadkowego wynalazku zaczęła się w 1942 roku.
Miało to miejsce w amerykańskiej firmie Eastman Kodak, znanej przede wszystkich z aparatów fotograficznych i wszystkiego, co z tym związane.
Jako że właśnie trwała II wojna światowa, pracownik tej firmy Dr Harry Coover miał dla przemysłu zbrojeniowego opracować przezroczysty plastik, z którego można by robić celowniki do broni palnej dla żołnierzy walczących na froncie.
Cyjanoakryl metylu, czyli substancja z którą eksperymentował, okazała się beznadziejna - była po prostu zbyt lepka.
Substancja kleiła się do wszystkiego co go bardzo denerwowało, a w konsekwencji całość wylądowała do śmieci.
Kilka lat później, po raz kolejny zetknął się z cyjanoakrylem podczas poszukiwania substancji, z których można zrobić osłonę kabiny pilota. Znowu fiasko, ale tym razem Coover wymyślił dla "nieudanego wynalazku" inne zastosowanie, ponieważ okazało się, że jego substancja nie potrzebuje ciepła, by stworzyć mocne połączenie.
W 1958 roku Kodak wypuścił na rynek prawie uniwersalny klej pod chwytliwą nazwą Eastman 910. Z czasem nazwę zmieniono na Super Glue.
Niedawno, w wieku 94 lat zmarł wynalazca tego przypadkowego odkrycia.
Warto tutaj wspomnieć, że "Super Glue" nie był jego jedynym wynalazkiem - Harry Coover opatentował ich aż 460.
Ciekawostka:
Podobno podczas wojny w Wietnamie, ten klej stosowano nawet do tamowania silnych krwawień u rannych żołnierzy.