Niemiecki zegarmistrz (1595 - 1670).
Hans Hautsch przyszedł na świat w Norymberdze, w rodzinie która od pokoleń zajmowała się tworzeniem i naprawianiem rozmaitych mechanizmów, m.in zegarów.
Jego zainteresowania były wszechstronne, ale sporo swojego życia poświęcił konstruowaniu różnego rodzaju pojazdów.
Pierwszym takim był skonstruowany w 1640 roku, wózek inwalidzki, w którym napęd stanowiły dwie korby, obracane za pomocą rąk. Mechanizm przekazywał napęd na koła.
Kolejne dziewięć lat, Hautsch poświęcił na zbudowanie czegoś znacznie bardziej skomplikowanego od wózka - była to mechaniczna karoca o dumnej nazwie - "Wóz Tryumfalny", która: "jedzie sama, nie potrzebuje ani końskiego, ani innego zaprzęgu i osiąga prędkość 2000 kroków na godzinę. Pojazd jest napędzany mechanizmem zegarowym i można go zatrzymać, jeśli zajdzie taka potrzeba, lub też jechać nim dokądkolwiek i kiedykolwiek".

W 1649 roku, Hans Hautsch wyjechał z warsztatu swoim pojazdem wielkości mniej więcej powozu. Jego "samochód" był bogato zdobiony. Na bokach były figury aniołów z ruchomymi ramionami, które podczas jazdy pozdrawiały gapiów. Z przodu znajdował się wyrzeźbiony smok, który miał w pysku podłączony wąż z wodą. Podczas jazdy miał on rozpryskiwać wodę na ludzi blokujących przejazd. Było to więc coś w rodzaju pierwszego klaksonu.
Za sterowanie odpowiadały przednie koła, a napędzane były koła tylne przy pomocy przekładni zębatej.
Co do napędu, to różne źródła podają różne sposoby użyte do tego, żeby ten pojazd poruszał się po równej drodze z prędkością około 1,6 km/godz.
Sam konstruktor twierdził ponoć, że do poruszania pojazdem był użyty mechanizm zegarowy ze sprężyną, inni twierdzą, że pojazd był napędzany przez ukryte pod nadwoziem osoby.
Podobno, opisywany wyżej "Wóz Triumfalny", zakupił za 500 talarów książę Karol Gustaw, następca tronu Szwecji, który właśnie wówczas przebywał w Norymberdze. Potrzebował karety na uroczystości koronacyjne w Sztokholmie.
Źródła podają, że oprócz pojazdów, Hans Hautsch budował kompasy, cyrkle...
Jest też ponoć autorem sikawki strażackiej o ciągłym działaniu.
